Nie każdy sezon daje rodzinie tyle pożytku budulcowego, ile by chciała. Na filmie pokazujemy sytuację, w której pszczołom brakuje materiału na rozbudowę gniazda, i jak radzą sobie w takich warunkach.

Skąd bierze się brak budulca

Do budowy plastra pszczoły potrzebują nie tylko wosku wydzielanego przez młode robotnice, ale też odpowiedniego pożytku, który pozwala im się rozwijać na tyle intensywnie, by w ogóle mogły ten wosk wydzielać. Gdy pożytek jest słaby lub pogoda nie sprzyja oblotom, rodzina ogranicza tempo budowy, a czasem wręcz je wstrzymuje.

Jak pszczoły radzą sobie w takiej sytuacji

  • Ograniczają budowę do niezbędnego minimum — dobudowują tylko tyle plastra, ile jest potrzebne bieżącemu czerwieniu matki.
  • Priorytetyzują istniejące zasoby — chętniej wykorzystują i naprawiają już zbudowane plastry niż inwestują w nowe.
  • Reagują na zmianę warunków — gdy tylko pojawia się lepszy pożytek, tempo budowy potrafi wyraźnie przyspieszyć.

Dla pszczelarza to sygnał, żeby nie wymuszać rozbudowy gniazda ponad to, na co rodzinę stać w danym momencie — lepiej poczekać na poprawę warunków, niż zostawić rodzinie zbyt dużo przestrzeni do ogrzania i obrony.