Jak wprowadzić nową matkę do rodziny pszczelej?
Zasady bezpiecznego wprowadzania nowej matki UN lub N do rodziny pszczelej.
Jak wprowadzić nową matkę do rodziny pszczelej?
Najważniejsze zasady bezpiecznego wprowadzenia matki UN lub N do rodziny pszczelej
Wprowadzenie nowej matki to jeden z tych zabiegów, przy których pośpiech może kosztować pszczelarza nie tylko samą matkę, ale również kilka tygodni rozwoju rodziny. Pszczoły nie traktują bowiem każdej obcej matki jak oczekiwanej „królowej”. Dla robotnic jest ona początkowo obcym osobnikiem o innym profilu zapachowym i feromonowym.
Dlatego nowej matki nie należy po prostu wypuszczać na plaster. Bezpieczne poddawanie polega na takim przygotowaniu rodziny i zabezpieczeniu matki, aby pszczoły zdążyły ją zaakceptować, zanim otrzymają możliwość bezpośredniego kontaktu.
Szczególnie istotne jest rozróżnienie, czy poddajemy matkę unasiennioną i czerwiącą, czy nieunasiennioną. Te dwa przypadki wyglądają podobnie tylko z pozoru.
Najpierw wyjaśnijmy skróty: UN, UNC i N
W ofertach hodowców można spotkać kilka oznaczeń matek i nie zawsze są one stosowane identycznie.
Najczęściej:
- N – matka nieunasienniona, czyli dziewicza,
- UNC – matka unasienniona naturalnie i czerwiąca,
- USN – matka unasienniona sztucznie, bez sprawdzonego czerwienia,
- USC – matka unasienniona sztucznie, czerwiąca.
W praktyce spotyka się również określenie UN odnoszące się do matki unasiennionej naturalnie lub po prostu matki użytkowej unasiennionej. Aktualne oferty pasiek zrzeszonych w Polskim Stowarzyszeniu Hodowców Matek Pszczelich często stosują bardziej precyzyjne oznaczenie UNC.
Ważne: przed poddaniem matki sprawdź nie tylko skrót na opakowaniu, lecz również informację, czy matka już czerwiła. Z punktu widzenia jej przyjęcia przez rodzinę jest to bardzo istotna różnica.
W dalszej części artykułu określenie matka UN będzie oznaczało matkę unasiennioną naturalnie, najlepiej z potwierdzonym czerwieniem, natomiast N – matkę nieunasiennioną.
Dlaczego pszczoły mogą zabić nową matkę?
Rodzina pszczela funkcjonuje w dużej mierze dzięki komunikacji chemicznej. Matka wytwarza mieszaninę feromonów, która wpływa między innymi na zachowanie robotnic i organizację całej rodziny.
Profil feromonowy matki zmienia się po unasiennieniu oraz po rozpoczęciu czerwienia. Matka unasienniona i czerwiąca wywołuje u robotnic wyraźniejszą reakcję „świty” niż matka dziewicza. To jeden z powodów, dla których czerwiące matki są zwykle łatwiejsze do wprowadzenia.
Obca matka wypuszczona bezpośrednio pomiędzy pszczoły może zostać otoczona zwartą kulą robotnic. Zjawisko to określa się jako kłębiące atakowanie matki (ang. *balling*). Matka może zostać przegrzana, pogryziona lub użądlona.
Klateczka transportowa lub poddawcza nie jest więc tylko opakowaniem. Jest przede wszystkim strefą bezpieczeństwa, w której matka może pozostawać w kontakcie z robotnicami bez możliwości natychmiastowego zaatakowania.
Cztery warunki, które trzeba sprawdzić przed poddaniem matki
1. Rodzina naprawdę musi być bez matki
To absolutna podstawa.
Jeżeli w ulu znajduje się:
- stara matka,
- młoda niewykryta matka,
- matka dziewicza,
- albo inna nowa matka, która jeszcze nie rozpoczęła czerwienia,
wprowadzenie kolejnej może zakończyć się jej zabiciem.
Brak jaj nie jest wystarczającym dowodem bezmateczności. Dziewicza matka może znajdować się w ulu przez kilka dni, zanim rozpocznie loty godowe, a później potrzebuje kolejnego czasu na rozpoczęcie czerwienia.
Dlatego przed poddaniem kosztownej matki warto dokładnie przejrzeć rodzinę.
2. Sprawdź mateczniki
Po utracie matki rodzina posiadająca odpowiednio młody czerw zaczyna budować mateczniki ratunkowe.
To sygnał, że pszczoły próbują rozwiązać problem bezmateczności samodzielnie.
W literaturze spotyka się kilka procedur. Część metod zakłada krótkie osierocenie rodziny, pozwolenie jej na rozpoczęcie budowy mateczników, a następnie ich dokładne usunięcie przed uwolnieniem nowej matki. Inne protokoły przewidują szybsze umieszczenie czerwiącej matki w klateczce.
Nie istnieje więc jedna magiczna liczba godzin osierocenia odpowiednia dla każdej sytuacji.
Wspólny element skutecznych metod jest jednak prosty:
zanim nowa matka zostanie uwolniona, rodzina nie powinna mieć lepszej dla siebie alternatywy w postaci własnej matki lub rozwijających się mateczników.
3. Uważaj na rodziny z trutówkami
Długo bezmateczna rodzina może wykształcić robotnice składające jaja, czyli tzw. trutówki.
Taką sytuację można podejrzewać między innymi wtedy, gdy występują:
- liczne jaja w jednej komórce,
- jaja przyklejone do ścianek zamiast umieszczone centralnie na dnie,
- czerw trutowy w komórkach robotnic,
- chaotyczny obraz czerwienia.
Bezpośrednie poddanie wartościowej matki do takiej rodziny jest bardzo ryzykowne. Polskie materiały pszczelarskie wskazują obecność trutówek jako jedną z podstawowych przyczyn problemów z przyjęciem matek.
Dla początkującego bezpieczniejszym rozwiązaniem jest często najpierw naprawienie sytuacji w rodzinie albo osadzenie nowej matki w niewielkim odkładzie z młodymi pszczołami, a dopiero później połączenie go z właściwą rodziną.
4. Oceń kondycję samej matki
Matka po transporcie powinna być żywa i aktywna.
Nie należy:
- pozostawiać klateczki na pełnym słońcu,
- przegrzewać jej w samochodzie,
- wychładzać,
- niepotrzebnie przetrzymywać przez kilka dni poza rodziną.
Badania i obserwacje wskazują, że kondycja matki oraz długość przerwy pomiędzy czerwieniem a ponownym wprowadzeniem do rodziny mogą wpływać na jej późniejszą akceptację. W polskim badaniu dotyczącym poddawania czerwiących matek zwrócono również uwagę na negatywny wpływ wyczerpania, przegrzania lub wychłodzenia podczas transportu.
Matka UN i N – najważniejsze różnice
| Cecha | Matka UN/UNC | Matka N |
| Unasiennienie | tak | nie |
| Sprawdzone czerwienie | zależy od oferty; przy UNC tak | nie |
| Musi odbyć loty godowe | nie, jeśli prawidłowo unasienniona | tak |
| Ryzyko zaginięcia podczas lotu | małe | realne |
| Akceptacja przez rodzinę | zazwyczaj łatwiejsza | trudniejsza |
| Czas do pojawienia się jaj | zwykle krótki po przyjęciu | zależny od wieku, pogody i unasiennienia |
| Wymagania pogodowe po poddaniu | mniejsze | duże |
| Wygoda dla początkującego | większa | wymaga większej cierpliwości |
Jeżeli najważniejsza jest przewidywalność zabiegu, czerwiąca matka unasienniona jest dla początkującego rozwiązaniem mniej ryzykownym.
Matka N jest tańsza, ale jej zakup przenosi część ryzyka na pasiekę: musi zostać przyjęta, dojrzeć, wykonać loty orientacyjne i godowe, wrócić do właściwego ula, skutecznie się unasiennić i dopiero potem rozpocząć czerwienie.
Jak bezpiecznie poddać matkę UN/UNC?
Poniższy wariant wykorzystuje klateczkę transportową z komorą pokarmową i jest dobrym punktem wyjścia dla początkującego.
Krok 1. Znajdź i usuń starą matkę
Nie rozpoczynaj od zgadywania, że rodzina „chyba jest bezmateczna”.
Jeżeli przeprowadzasz planowaną wymianę, najpierw znajdź starą matkę i usuń ją z rodziny.
Dopiero wtedy rozpoczyna się właściwa procedura.
Krok 2. Sprawdź plastry pod kątem mateczników
Jeżeli rodzina była już wcześniej osierocona, dokładnie obejrzyj czerw.
Usuń mateczniki, które mogłyby doprowadzić do wychowu konkurencyjnej matki.
Szczególnie łatwo przeoczyć niewielkie mateczniki ratunkowe znajdujące się w środkowej części plastra.
Krok 3. Umieść matkę w klateczce w centrum gniazda
Klateczkę najlepiej umieścić pomiędzy plastrami z czerwiem, szczególnie tam, gdzie znajduje się czerw wygryzający.
Pszczoły młode – karmicielki – są korzystnym środowiskiem do przyjmowania nowej matki. Zarówno polskie doświadczenia, jak i współczesne materiały Penn State wskazują, że niewielkie rodziny lub odkłady z przewagą młodych pszczół szczególnie dobrze nadają się do wprowadzania matek.
Siatka klateczki musi być dostępna dla robotnic.
Matka pozostaje chroniona, ale pszczoły mogą:
- dotykać jej czułkami,
- karmić ją przez siatkę,
- stopniowo rozprowadzać jej feromony.
Krok 4. Nie wypuszczaj jej od razu
To jeden z najczęstszych błędów początkujących.
Nawet jeśli rodzina jest bezmateczna, nowa matka nadal pozostaje dla pszczół obca.
Bezpieczniejsza jest kontrolowana, opóźniona introdukcja.
W zależności od rodzaju klateczki i zaleceń hodowcy najpierw pozostawia się matkę zabezpieczoną, a następnie umożliwia pszczołom wygryzienie ciasta pokarmowego i stopniowe jej uwolnienie.
Nie przyspieszaj tego procesu przez zbyt duże przebijanie ciasta.
Krok 5. Obserwuj zachowanie pszczół na klateczce
Spokojne pszczoły:
- chodzą po klateczce bez gwałtownego zaciskania się na niej,
- dotykają matki,
- mogą ją karmić przez siatkę.
Niepokojące jest:
- mocne oblepianie klateczki,
- gryzienie siatki,
- próby żądlenia matki przez otwory,
- bardzo nerwowe zachowanie robotnic.
Takie zachowanie jest powodem, żeby nie przyspieszać uwolnienia i ponownie sprawdzić rodzinę pod kątem drugiej matki lub mateczników.
Krok 6. Daj rodzinie spokój
Ciągłe otwieranie ula „żeby zobaczyć, czy już ją przyjęły” może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Po prawdopodobnym uwolnieniu matki warto dać rodzinie kilka spokojnych dni.
Następnie sprawdzamy przede wszystkim:
- obecność jaj,
- młody czerw,
- sposób zachowania pszczół.
Nie trzeba za wszelką cenę odnajdywać samej matki.
Świeże, prawidłowo składane jaja są lepszym dowodem powodzenia zabiegu niż wielominutowe szukanie oznakowanej królowej.
Jak poddać matkę N – nieunasiennioną?
Tutaj trzeba zachować większą ostrożność.
Matka dziewicza ma inny profil feromonowy od matki czerwiącej, jest smuklejsza i bardzo ruchliwa. Robotnice reagują na nią inaczej niż na dojrzałą, czerwiącą matkę.
Jedna z klasycznych polskich procedur zakłada:
- usunięcie starej matki,
- pozostawienie rodziny bez matki przez około 2–3 dni,
- dokładne usunięcie rozpoczętych mateczników ratunkowych,
- umieszczenie matki N w zabezpieczonej klateczce, bez możliwości natychmiastowego uwolnienia,
- pozostawienie jej w kontakcie z pszczołami przez kolejne dni,
- ponowną kontrolę mateczników,
- dopiero wtedy umożliwienie stopniowego uwolnienia przez ciasto.
Nie jest to jedyna stosowana metoda, ale pokazuje zasadniczą różnicę:
matki dziewiczej nie należy traktować tak samo jak sprawdzonej matki czerwiącej.
Jeszcze bezpieczniejsza opcja dla matki N: mały odkład
Dla początkującego bardzo praktycznym rozwiązaniem jest poddanie matki N najpierw do niewielkiego odkładu.
Najlepiej, aby znajdowały się w nim:
- młode pszczoły,
- czerw kryty i wygryzający się,
- odpowiedni zapas pokarmu,
- brak starej matki,
- brak mateczników konkurencyjnych.
Mniejsze rodziny z przewagą młodych pszczół wykazują dobrą skłonność do przyjmowania nowych matek.
Po unasiennieniu i rozpoczęciu czerwienia odkład można wykorzystać do dalszego rozwoju albo połączyć z rodziną docelową.
Takie rozwiązanie ma dodatkową zaletę: jeśli bardzo cenna matka ma zostać wprowadzona do wyjątkowo silnej lub problematycznej rodziny, najpierw można pozwolić jej bezpiecznie rozpocząć czerwienie w kontrolowanym odkładzie.
Co dzieje się z matką N po przyjęciu?
Przyjęcie przez rodzinę to dopiero połowa sukcesu.
Dziewicza matka musi jeszcze odbyć loty godowe.
Według materiałów Penn State dziewicza matka po wygryzieniu spędza zwykle około 5–8 dni w ulu przed rozpoczęciem lotów godowych. Po skutecznym unasiennieniu może rozpocząć czerwienie po kolejnych dniach.
W przypadku kupionej matki N nie znamy jednak zawsze dokładnego dnia jej wygryzienia, dlatego nie należy traktować tych liczb jak minutnika.
Na termin wpływają między innymi:
- wiek matki,
- temperatura,
- wiatr,
- opady,
- dostępność dojrzałych trutni,
- warunki panujące w rodzinie.
Dlatego brak jaj kilka dni po poddaniu matki N nie oznacza automatycznie niepowodzenia.
Nie blokuj matce N możliwości lotu
To szczególnie ważny szczegół.
Dziewicza matka musi móc opuścić ul, aby odbyć loty orientacyjne i godowe.
Nie należy więc zabezpieczać wylotka w sposób uniemożliwiający jej wylot.
Inaczej wygląda sytuacja z niektórymi matkami sztucznie unasiennionymi bez sprawdzonego czerwienia – tam stosuje się specjalne procedury ograniczające możliwość dodatkowych lotów. Nie wolno przenosić tej zasady automatycznie na zwykłą matkę N.
Kiedy sprawdzać, czy matka N zaczęła czerwić?
Nie zaglądaj do ula codziennie.
Rozsądna pierwsza kontrola może nastąpić mniej więcej po 10–14 dniach, zależnie od wieku matki i pogody.
Szukaj przede wszystkim jaj.
Jeżeli ich jeszcze nie ma, ale pogoda była niesprzyjająca, warto dać matce kilka kolejnych dni.
Dziewicza matka jest dodatkowo smuklejsza i znacznie bardziej ruchliwa od czerwiącej, dlatego początkujący pszczelarz może łatwo przeoczyć ją na plastrze.
Długotrwały brak jaj wymaga już dokładniejszej diagnostyki: matka mogła nie wrócić z lotu godowego, nie zostać prawidłowo unasienniona albo rodzina mogła ją stracić.
Co zwiększa szansę przyjęcia matki?
Młode pszczoły
To jeden z najlepiej powtarzających się w źródłach czynników.
Odkład z dużą ilością młodych pszczół i wygryzającego się czerwiu jest dobrym miejscem do wprowadzania nowej matki.
Czerw wygryzający się
Jeżeli stosujesz kołpak lub większą klatkę typu *push-in cage*, warto umieścić matkę nad fragmentem plastra zawierającym:
- wygryzający się czerw,
- puste komórki,
- niewielką ilość pokarmu.
Młode pszczoły wychodzące spod zabezpieczenia od początku znajdują się w bezpośrednim otoczeniu nowej matki.
Dostępność pokarmu
Okres pożytku sprzyja introdukcji. W okresie bezpożytkowym pomocne może być umiarkowane podkarmianie syropem, zwłaszcza niewielkiego odkładu.
Trzeba jednak uważać na rabunki. Rozlany syrop, miód na ulu czy pozostawienie szerokiego wylotka słabej rodziny podczas bezpożytkowego okresu może stworzyć większy problem niż ten, który próbujemy rozwiązać.
Kołpak na plaster – metoda warta poznania
Wartościową alternatywą dla zwykłej klateczki jest większy kołpak lub klatka wciskana w plaster (*push-in cage*).
Matka otrzymuje pod nim:
- większą przestrzeń,
- dostęp do komórek,
- możliwość poruszania się,
- kontakt z wygryzającymi się młodymi pszczołami,
- możliwość rozpoczęcia czerwienia przed pełnym uwolnieniem.
Penn State wskazuje tę metodę jako rozwiązanie zwiększające bezpieczeństwo szczególnie przy wartościowych matkach. Matkę wypuszcza się dopiero wtedy, gdy pod zabezpieczeniem zacznie składać jaja i zachowanie rodziny wskazuje na akceptację.
Dla początkującego wymaga ona trochę więcej pracy niż wykorzystanie klateczki transportowej, ale daje bardzo dużą kontrolę nad procesem.
Najczęstsze błędy początkujących
1. Wypuszczenie matki prosto na plaster
To niepotrzebne ryzyko.
Klateczka właśnie po to istnieje, żeby matka przeżyła okres, w którym dla rodziny jest jeszcze obca.
2. Poddawanie nowej matki bez znalezienia starej
„Od tygodnia nie widziałem jaj” nie oznacza „w ulu nie ma matki”.
Może być tam:
- matka dziewicza,
- niedawno unasienniona matka,
- matka chwilowo nieczerwiąca.
3. Przeoczenie jednego matecznika
Przy dokładnym przeglądzie nie patrz wyłącznie na dolną krawędź ramek.
Mateczniki ratunkowe mogą znajdować się również w środkowych częściach plastra.
4. Zbyt szybkie uwolnienie
Pszczoły mogą spokojnie chodzić po klateczce, a nadal nie być całkowicie gotowe na bezpośredni kontakt.
Przy wartościowej matce pośpiech nie daje praktycznie żadnej korzyści.
5. Codzienna kontrola ula
Matka została poddana w poniedziałek, więc we wtorek początkujący zagląda, czy żyje, w środę czy wyszła, w czwartek czy są jaja...
To więcej manipulacji w jednym z najbardziej wrażliwych momentów całej procedury.
Po prawidłowym wykonaniu zabiegu spokój jest częścią metody.
6. Oczekiwanie natychmiastowych jaj od matki N
Matka nieunasienniona musi odbyć cały proces dojrzewania i unasiennienia.
Brak jaj po kilku dniach nie jest wystarczającym powodem do uznania jej za wadliwą.
7. Stosowanie „magicznych zapachów”
Wśród pszczelarzy można spotkać porady dotyczące:
- wanilii,
- olejków,
- alkoholu,
- intensywnego spryskiwania zapachowymi mieszaninami,
- smarowania matki lub klateczki różnymi substancjami.
Nie warto na takich metodach opierać bezpieczeństwa zabiegu.
W badaniu porównującym tradycyjne poddawanie matek w klateczkach z dodatkowymi zabiegami zapachowymi klasyczna metoda osiągnęła bardzo dobre wyniki, natomiast stosowanie dodatkowych substancji nie dało podstaw do uznania ich za skuteczniejszą strategię.
Znacznie ważniejsze są podstawy:
bezmateczność + brak konkurencyjnych mateczników + dobra kondycja matki + młode pszczoły + stopniowe uwolnienie.
Ciekawostka: klateczka wcale nie musi być najlepszą metodą w każdej sytuacji
W polskim doświadczeniu obejmującym 60 naturalnie unasiennionych, czerwiących matek porównano trzy sposoby poddawania:
- izolator ramkowy,
- kołpak na plaster,
- standardową klateczkę wysyłkową.
W każdej grupie zaakceptowano 19 z 20 matek, czyli 95%.
Różniło się natomiast tempo rozpoczęcia czerwienia. Matki znajdujące się w izolatorze lub pod kołpakiem mogły rozpocząć składanie jaj wcześniej niż matki pozostające w małej klateczce transportowej.
Nie oznacza to, że zawsze uzyskamy 95% skuteczności. Badanie dotyczyło konkretnych warunków, czerwiących matek kraińskich i stosunkowo niewielkiej próby.
Pokazuje jednak coś ważnego:
skuteczność introdukcji zależy nie tylko od samej klateczki, ale od całego środowiska, jakie przygotujemy matce.
Ciekawostka: dlaczego matka czerwiąca jest „bardziej matką” dla robotnic?
Dla człowieka matka dziewicza i czerwiąca należą oczywiście do tej samej kasty.
Dla robotnic różnica jest jednak chemicznie wyczuwalna.
Skład i ilość feromonów zmieniają się wraz z dojrzewaniem, unasiennieniem i aktywnością jajników. Czerwiąca matka wywołuje silniejszą reakcję świty – pszczoły ustawiają się wokół niej, dotykają jej i rozprowadzają jej substancje zapachowe po rodzinie.
To biologiczne wyjaśnienie bardzo starej obserwacji pszczelarskiej: dobrze czerwiąca matka jest zwykle łatwiejsza do poddania niż matka dziewicza.
A co z bardzo cenną matką?
Jeżeli poddawana jest cenna matka hodowlana lub reprodukcyjna, warto zmienić podejście.
Zamiast pytać:
„Jak szybko wypuścić ją do dużej rodziny?”
lepiej zapytać:
„Jak stworzyć jej możliwie bezpieczne warunki, żeby najpierw zaczęła czerwić?”
Dobrym rozwiązaniem może być niewielki odkład z dużą liczbą młodych pszczół oraz kołpak na czerw wygryzający się.
Po rozpoczęciu czerwienia i stabilnym przyjęciu matki rodzinę można stopniowo powiększać albo połączyć z właściwą rodziną.
Szybka instrukcja – matka UN/UNC
- Upewnij się, że nowa matka jest żywa i w dobrej kondycji.
- Znajdź i usuń starą matkę.
- Sprawdź, czy w rodzinie nie ma drugiej lub dziewiczej matki.
- Sprawdź i usuń konkurencyjne mateczniki zgodnie z przyjętym protokołem.
- Umieść nową matkę w klateczce w centrum gniazda, najlepiej w pobliżu czerwiu wygryzającego się.
- Nie wypuszczaj jej bezpośrednio na plaster.
- Pozwól rodzinie na stopniowe uwolnienie przez ciasto lub zastosuj kontrolowane uwolnienie.
- Nie wykonuj niepotrzebnych przeglądów.
- Po kilku dniach od uwolnienia sprawdź obecność jaj.
- Nie musisz odnajdywać matki, jeśli prawidłowe czerwienie potwierdza jej obecność.
Szybka instrukcja – matka N
- Upewnij się, że rodzina rzeczywiście nie ma matki.
- Rozważ wykorzystanie małego odkładu zamiast silnej rodziny produkcyjnej.
- Zapewnij dużo młodych pszczół i czerwiu wygryzającego się.
- Przy dłuższym osieroceniu dokładnie kontroluj mateczniki ratunkowe.
- Poddaj matkę początkowo w zabezpieczonej klateczce.
- Nie przyspieszaj uwolnienia.
- Po przyjęciu umożliw jej swobodne wykonywanie lotów godowych.
- Nie ograniczaj wylotka kratą uniemożliwiającą matce wyjście.
- Ogranicz liczbę przeglądów w okresie lotów godowych.
- Pierwszej kontroli czerwienia dokonaj mniej więcej po 10–14 dniach, uwzględniając pogodę i wiek matki.
- Przy braku jaj nie zakładaj od razu jej utraty – matka N potrzebuje znacznie więcej czasu niż matka czerwiąca.
Najważniejsza zasada
Bezpieczne poddawanie matki nie polega na znalezieniu „triku”, który zmusi pszczoły do jej zaakceptowania.
Największą skuteczność daje stworzenie takich warunków, w których rodzina:
- jest naprawdę bezmateczna,
- nie posiada lepszej alternatywy,
- ma dużo młodych pszczół,
- posiada odpowiedni zapas pokarmu,
- ma czas na kontakt z nową matką,
- nie może jej zaatakować w pierwszej fazie introdukcji.
Matka czerwiąca jest pod tym względem znacznie bardziej przewidywalna. Matka N wymaga dodatkowo czasu, odpowiedniej pogody i udanych lotów godowych.
Dlatego początkujący pszczelarz, któremu zależy przede wszystkim na pewnym odbudowaniu rodziny, powinien rozważyć zakup matki unasiennionej ze sprawdzonym czerwieniem, nawet jeżeli jej cena jest wyższa.
Cena samej matki jest bowiem tylko częścią kosztu. Nieudane poddanie może oznaczać kolejne tygodnie bez czerwienia, osłabienie rodziny i utratę części sezonu.
FAQ
Czy mogę wypuścić nową matkę bezpośrednio na plaster?
Technicznie istnieją metody bezpośredniego poddawania matek, ale dla początkującego nie są dobrym rozwiązaniem. Klateczka i stopniowa introdukcja znacząco ograniczają ryzyko natychmiastowego zaatakowania.
Czy trzeba zostawić rodzinę bez matki dokładnie 24 godziny?
Nie. W źródłach i praktyce występują różne procedury – od poddawania czerwiącej matki krótko po usunięciu starej do kilkudniowego przygotowania rodziny. Ważniejsza od konkretnej liczby godzin jest pewność bezmateczności i kontrola mateczników.
Czy matka N zacznie czerwić po kilku dniach?
Może, jeśli została poddana już jako odpowiednio dojrzała dziewicza matka i szybko się unasienni, ale nie należy tego oczekiwać jako reguły. Pogoda może znacząco wydłużyć proces.
Dlaczego matka N jest trudniejsza do znalezienia?
Przed unasiennieniem jej odwłok jest znacznie smuklejszy, a sama matka porusza się po plastrach szybko. Po rozpoczęciu czerwienia odwłok zwiększa swoją objętość i matka staje się łatwiejsza do rozpoznania.
Czy podkarmianie pomaga?
Przy braku naturalnego dopływu nektaru umiarkowane podkarmianie może tworzyć korzystniejsze warunki do introdukcji, szczególnie w odkładach. Trzeba jednak robić to ostrożnie, aby nie sprowokować rabunków.
Co zrobić, gdy pszczoły agresywnie oblepiają klateczkę?
Nie uwalniaj matki. Ponownie sprawdź, czy w rodzinie nie znajduje się druga matka, matka dziewicza albo mateczniki. Daj rodzinie więcej czasu na kontakt przez klateczkę.
Podsumowanie
Jeżeli zapamiętasz tylko kilka zasad, niech będą to te:
Nie wypuszczaj obcej matki bezpośrednio do nieprzygotowanej rodziny.
Zawsze upewnij się, że rodzina naprawdę nie ma innej matki.
Kontroluj mateczniki.
Wykorzystuj młode pszczoły i czerw wygryzający się.
Czerwiąca matka unasienniona jest łatwiejsza do wprowadzenia niż matka N.
Matce N trzeba zapewnić możliwość odbycia lotów godowych.
Nie zaglądaj do ula codziennie.
Przy wartościowej matce bezpieczeństwo jest ważniejsze niż szybkie uwolnienie.
Dobrze przeprowadzona introdukcja nie kończy się w momencie wyjścia matki z klateczki. Kończy się dopiero wtedy, gdy nowa matka została zaakceptowana, rozpoczęła prawidłowe czerwienie i rodzina zaczęła funkcjonować pod jej wpływem.
Źródła i weryfikacja
Artykuł został opracowany na podstawie materiałów hodowlanych i edukacyjnych oraz publikacji naukowych, m.in.:
- aktualnych ofert pasiek hodowlanych Polskiego Stowarzyszenia Hodowców Matek Pszczelich – wykorzystanych do weryfikacji oznaczeń N, UNC, USN i USC;
- S. Trzybiński, materiały dotyczące poddawania matek publikowane przez „Pasiekę”;
- Penn State Extension, *An Introduction to Queen Honey Bee Development*;
- Penn State Extension, materiały dotyczące poddawania matek przy użyciu klatek typu *push-in*;
- D. Karwan, *Comparison of Three Methods of Queen Bee Introduction in a Stationary Commercial Apiary*, Acta Sci. Pol. Zootechnica 15(1), 2016;
- E. Guzmán-Novoa, R.E. Page, D. Prieto-Merlos, badanie dotyczące metod introdukcji i akceptacji matek, *Journal of Economic Entomology*;
- materiały University of California dotyczące wymiany i poddawania matek.
Uwaga praktyczna: w pszczelarstwie funkcjonuje kilka skutecznych procedur poddawania matek. Czas osierocenia, sposób otwarcia klateczki oraz moment kontroli powinny być dostosowane do typu matki, siły rodziny, pory sezonu i instrukcji konkretnego hodowcy. Artykuł przedstawia warianty bezpieczne dla początkującego, a nie jedyny możliwy sposób prowadzenia zabiegu.